Weneckie koronki

Weneckie koronki bez wątpienia zasługują na zaliczenie do weneckich innowacji. Ten tekst jest zatem uzupełnieniem artykułu „Weneckie innowacje”.

Początki weneckich koronek przypadają na XV wiek kiedy dogaressa Giovanna Dandolo otworzyła w Wenecji pierwszą szkołę koronkarską.  Pod koniec wieku XVI dogaressa, Morosina Morosini, rozwinęła koronkarstwo, zakładając warsztat zatrudniający ponad 100 koronkarek. Przyczyniła się także do popularyzacji koronek wśród kobiet z wyższych klas w Wenecji, zachęcając je zarówno do robienia jak i noszenia koronek. Sama tworzyła nie tylko koronki do własnych strojów, ale także zorganizowała swoistą akcję marketingową, wysyłając koronki jako prezenty rodzinom królewskim w całej Europie. Marketing okazał się skuteczny i bardzo szybko koronki stały się bardzo poszukiwanym elementem ubiorów zarówno kobiecych jak i męskich. Władze Wenecji dostrzegły szansę i przekształciły wytwarzanie koronek w prawdziwy biznes. Centrum wytwarzania koronek stała się wyspa Burano.

Koronki obok szkła stały się bardzo ważnym towarem eksportowym Wenecji. Niestety, w odróżnieniu od innych rzemiosł, które miały swoje cechy, nie powstał cech koronkarek, który chroniłby ich interesy. Powodem niepowołania cechu był z pewnością fakt, że koronkarkami były tylko kobiety.  Ogromne zyski, które dawał handel koronkami trafiały głównie do kupców i pośredników. Koronkarki dostawały jedynie niewielki ułamek ceny rynkowej.

Dogaressa Morosini zapoczątkowała wytwarzanie koronek na dużą skalę. (Domenico Tintoretto, 1590)

Weneckie koronki były wykonywane techniką igłową – tylko przy użyciu igły i nici. Technika była bardzo czasochłonna i wymagała ogromnej cierpliwości, ale dawała niezwykle piękne efekty. Koronki wyróżniały się niezwykłą zwiewnością, nie były tworzone na tkaninie, wyglądały tak jakby unosiły się w powietrzu. Określano je więc jako „punto in aria” czyli „ścieg w powietrzu”.

Koronki weneckie

koronka_3
XVI – XVII w.
XVII w.

W wieku XVII koronki weneckie stały się najbardziej pożądanymi koronkami w Europie, wyprzedzając koronki flamandzkie. Koronki nosiły elity społeczne, nie wyłączając papieży i królów.

Oto kilka przykładów strojów arystokracji, w których koronki są niezbywalnym elementem.

Bianca Cappello – Wielka Księżna Toskanii (Scipione Pulzone, 1584)
Agostino Chigi – książę Farnese w koronkowym żabocie. (Jacob Ferdinand Voet, 1670)

Maria Medycejska, pochodząca z Toskanii, wprowadziła na francuski dwór modę na koronki weneckie.

Maria Medycejska
Maria Medycejska w sukni z wachlarzowym kołnierzem koronkowym, który nazywano „kołnierzem medycejskim”. (Frans Pourbus Młodszy, 1611)

Przygotowanie koronkowego kołnierza stroju koronacyjnego króla Ludwika XIV zajęło dwóm koronkarkom weneckim dwa lata.

Ludwik XIV w stroju koronacyjnym (Hyacinthe Rigaud, 1701)

Weneckie koronki były bardzo drogie i często przewyższały ceny biżuterii. Stanowiły obok szkła weneckiego znaczący produkt eksportowy.  Za koronkowy kołnierz do stroju koronacyjnego Ludwik XIV zapłacił równowartość ceny prawie jednego kilograma złota.

Koronki wchodziły często w skład posagu Wenecjanek. Były także zapisywane w testamentach.

Wydatki ponoszone przez Francję na zakup weneckich koronek były tak wysokie, że Ludwik XIV postanowił temu przeciwdziałać. Wymagało to przełamania monopolu weneckiego. 

Zrobił to minister finansów króla Ludwika XIV Jean-Baptiste Colbert, który założył w Alençon Królewski Warsztat i sprowadził koronkarki z Wenecji, które zdecydowały się przyjechać do Francji pomimo gróźb doży, że ich wyjazd będzie traktowany jako zdrada. Najpierw koronkarki francuskie nauczyły się weneckiej metody a potem Marthe La Perrière zmodyfikowała technikę wenecką tworząc styl francuski zwany koronką z Alençon lub „królową koronek”.

Władze francuskie były tak zdeterminowane aby wspierać własną produkcję, że kazały spalić duży przemyt weneckich koronek.

Warto dodać, że ten sam Colbert w podobny sposób przezwyciężył monopol luster weneckich zakładając Królewską Manufakturę Luster i ściągając potajemnie z Murano weneckich rzemieślników.  Władze weneckie starały się zmusić uciekinierów do powrotu. Mimo wysiłków dyplomatycznych a także użycia gróźb, Colbertowi udało się pozyskać kolejnych rzemieślników. Colbert przełamał obawy weneckich rzemieślników argumentem finansowym – dostawali pensje większe niż pensje Moliera czy Racine’a.

W tej sytuacji Wenecja sięgnęła po środek ostateczny – truciznę. Kiedy kilku rzemieślników zmarło, pozostali poprosili o zgodę na powrót do Wenecji. Uzyskali zgodę Colberta, ale tajemnice produkcji weneckich luster były już w rękach francuskich. Galerię Zwierciadlaną w Wersalu ozdobiły już lustra francuskie.

Królewska Manufaktura Luster, która obecnie nosi nazwę Saint-Gobain, działa nieprzerwanie od 1665 roku do dzisiaj. Niewiele firm w Europie może pochwalić się taką ciągłością działania. 

Jean-Baptiste Colbert, który przełamał monopol weneckich koronek i weneckiego szkła. Oczywiście w stroju z koronkami. (Claude Lefèbvre, 1666)

Początek wieku XIX to zmierzch weneckiego koronkarstwa, które jednak nie zakończyło się całkowicie, bo odrodziło się w latach siedemdziesiątych XIX stulecia. Tradycja ta jest wciąż kontynuowana na wyspie Burano. Na wyspie znajduje się także Muzeum Koronek.

Współczesna koronka z Burano.

***
2026

0 komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany